• Wpisów: 227
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 11:54
  • Licznik odwiedzin: 21 960 / 2170 dni
 
redelodie
 
Witajcie kochane!

Znowu mnie tu trochę nie było... Ale ostatnio mam dużo pracy, dzisiaj na szczęście ostatni dzień i 3 dni wolnego! :)

Ale przejdźmy do sedna sprawy.
Dzisiaj chciałam poruszyć temat efektu jo-jo i zdrowego stylu życia.
Przeglądając Pingera, zauważyłam że większość dziewczyn głodzi się i katuje ćwiczeniami aby jak najszybciej zobaczyć efekty, ale czy to da nam nasze wymarzone ciało?
Może i tak, ale na krótko. Nie będziesz przecież w stanie trzymać diety 1000kcal do końca życia! Prędzej czy później będą napady na jedzenie co spowoduje wzrost wagi i tak w kółko.
Przecież chcesz być szczęśliwa, cieszyć się pięknym jędrnym ciałem ale nie przez chwilę, tylko przez całe życie!
Więc zastanów się, chcesz iść drogą na skróty i osiągnąć cel na chwilę tracąc przy tym zdrowie czy włożyć w to dużo pracy, być cierpliwym i cieszyć się pięknym ciałem przez całe życie?
Sądzę iż wybrałaś to drugie, bo przecież kto by chciał np wygrać parę milionów w totka żeby później ktoś mu je zabrał :P
Pamiętaj bądź cierpliwa, trenuj wytrwale i z głową *zdrowo się odżywiaj* a osiągniesz wymarzony cel!
1.png


Po drugie: *Zadaj sobie pytanie: Czym jest dla Ciebie jedzenie?*

Czy jesz z nudów, na przykład w dni które dużo czasu spędzasz w domu, wieczorami? Czy stres powoduje, że spożywasz dużo bezwartościowego jedzenia? Czy jedzenie to u ciebie duża część towarzyskich spotkań? Jesz na pocieszenie?

Jedzenie (uwaga, uwaga) jest człowiekowi potrzebne, aby pozyskiwać z niego energię. Oczywiście upraszczając. Im bliżej jesteś takiemu podejściu tym lepiej. Spożywanie posiłków powinno być jak najdalej od wszelkich emocji. Nie znaczy to, że przygotowywanie i jedzenie posiłków nie może sprawiać przyjemności. Jedzenie nie jest natomiast lekiem na problemy emocjonalne, pustkę w życiu, sercu, przepracowanie i doła.
2.png


Po trzecie: *Treningi*

Na początku masz ogromną motywację aby coś zmienić, ćwiczysz regularnie ale niestety, przychodzi taki dzień gdzie motywacja spada, nic Ci się nie chce i rezygnujesz... Zaczynasz znowu podjadać, jesteś zdołowana, a waga wraca ze zdwojoną siłą.

Tu nie chodzi o to abyś ćwiczyła 5-6 razy w tygodniu po 2h. Nie jesteś żadną bikiniarą czy trenerem, jest to tylko dodatek do Twojego życia.
Rób to z głową! Na początku zastanów się co lubisz robić - bieganie, pływanie, tenis, cokolwiek!
Jeżeli już wybrałaś, zaplanuj sobie dni w które będziesz trenować, najlepiej max 4 razy w tygodniu.
Jeżeli sobie zaplanujesz będzie Ci łatwiej, nie narzucaj sobie za dużo! To Cię zdemotywuje!
3.png


I na koniec:
Jakie błędy popełniamy

1. *Zacisnę zęby, czyli kolejny raz o "zrywach".* 1000-1200 kcal i katowanie się ćwiczeniami do upadłego. Jo-jo gwarantowane. Organizm po takich przygodach ma dość i wcale mu się nie dziwię, że domaga się obżarstwa i lenistwa. Byłam tam wiele razy, sprawdziłam, nie działa na dłuższą metę, nie polecam!

2. *Zewnętrzna motywacja.* Poleganie na zewnętrznej motywacji jest moim zdaniem bardzo nieskuteczne i niebezpieczne. Niebezpieczne dlatego, że rozleniwia, a wtedy nie pracujemy nad naszą wewnętrzną siłą sprawczą, czyli tą która pcha nas całe życie. Nad motywacją trzeba pracować we własnej głowie, a nie dodając kolejne fit strony do obserwowanych na facebooku. Ciasne spodnie, termin imprezy, wakacje w bikini. To wszystko jest super i motywuje, ale nie wystarczy na całe życie.

3. *Brak równowagi.* Zabieramy się za wielkie zmiany, a mamy kompletnie nieuporządkowane w głowie i życiu. Wiem, że czasami sytuacje nas zaskakują i nie możemy wielu rzeczom zapobiec, ale tkwienie w toksycznym związku, znienawidzonej pracy może skutecznie uniemożliwić osiągnięcie celów związanych ze zdrowiem czy ładną sylwetką. Spokój psychiczny musi być pierwszy i to od niego powinnaś zacząć swoje zmiany.

4.*Sen.* Jeśli się nie wysypiasz to koniecznie to zmień! Czasami lepiej jest dobrze wypocząć, niż zrobić słaby trening. Uwaga! Idź spać, a nie przeleż w łóżku z włączonym telewizorem do północy.

5. *Oszukiwanie siebie samego* Jeśli ktoś mi mówi, że odżywia się perfekcyjnie i ćwiczy perfekcyjne, opowiada mi o czystej diecie i treningach, a efektów od miesięcy brak to albo ktoś tutaj kłamie, albo nie dostrzega swoich błędów.

6. *Nierealne oczekiwania.* Jeśli nie będziesz pracować nad zaakceptowaniem swojego wyglądu, to nigdy nie będziesz zadowolona z efektów. Ciało człowieka to nie plastelina. Kiedyś strasznie mocno wierzyłam, że po zastosowaniu diety, czy ćwiczeń będę wyglądać jak "ktoś". Ten moment nigdy nie nadszedł, a ja się niepotrzebnie dołowałam, bo oczekiwałam niemożliwego.

7. *Naśladowanie innych.* Nie naśladuj innych. Musisz dostosować odżywianie i ćwiczenia w ten sposób, żeby z radością stosować swoje zasady przez całe życie.

I to by było na tyle, wiem że długo ale mam nadzieję że przemyślicie sobie pewne sprawy.

Miłego dnia kochane! :*
2.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    W końcu ktoś pięknie opisał temat i napisał prawdę o dietach 1000kcal, albo jeszcze mniej. To nie jest zdrowe i na pewno nie powoduje szczęścia. Co do treningów, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ćwiczyć 6 razy w tyg., chodzi tylko o to, żeby na początku się nie zdemotywować :) Pięknie wszystko ujęłaś w słowa :)
     
  •  
     
    Bardzo dobrze, że poruszyłaś ten temat, ładnie to opisałaś, niektore z nas niestety o tym zapominaja :)
     
  • awatar
     
     
    Little One
    @Jestem dowodem na to że nie masz racji. Trenuje 6x w tygodniu. Regeneruje się w czwartki. Nie szykuję się na bikini fitness. Nie jestem trenerem. Mam szkołe, rodzine, przyjaciół oraz starcza mi siły na porządny trening siłowy nie rezygnując z podanych wcześniej rzeczy. Nie jestem statystykom, nie jem w stu procentach czysto. Często zdażają mi się odstępstwa. Jestem bardzo przeciętną osobą jednak i dowodem na to że to wcale nie szkodzi. Zgaduje że nie sprawdziłaś tego a po prostu tak wyczytałaś. Na pryszłość - sprawdzaj na sobie co ci najlepsze efekty da, nie wierz internetowi. Bo ja przy tych 6 treningach na tydzień widzę bardzo duże efekty :) Oczywiście nie trenuje po 2h, bo siłowego nie powinno się tyle nawet robić więc nwm skąd to wytrzasnęłaś. Siłowy powinien trwać MAX 90 minut i tak robią już zawodowcy. Początkujący ćwiczą po 20 minut. Potem zwiększają do 40 a jeśli chcą to i wyżej :)
     
  •  
     
    Całkowicie się z Tobą zgadzam. Sama wiem po sobie, jak kiedyś jadłam przez dwa tygodnie tylko 500 kcal dziennie, i w końcu tak rzuciłam się na jedzenie, że aż prawie mnie cofnęło.
    Tylko zdrowa, zbilansowana dieta i dostosowana aktywność fizyczna jest kluczem do sukcesu! :D
     
  • awatar
     
     
    Little One
    Wszystko ładnie ale skąd te maks 4x w tygodniu?